Zamykanie dziecka w pokoju: dlaczego jest to zaniedbanie i jak chronić jego dobrostan emocjonalny

  • Zamykanie dziecka w pokoju w ramach kary jest formą zaniedbania i znęcania się emocjonalnego, która narusza jego podstawowe potrzeby bezpieczeństwa i uczucia.
  • Stosowanie strachu, izolacji i upokarzających kar niszczy więź, zwiększa wyuczoną bezradność i podnosi ryzyko wystąpienia długotrwałych problemów emocjonalnych i behawioralnych.
  • Dyscyplina oparta na szacunku stawia wyraźne granice bez przemocy, towarzyszy emocjom dziecka i uczy umiejętności zamiast nakładać kary oparte na ograniczeniu lub groźbach.
  • Rodzice mają prawo i obowiązek zgłaszania wszelkich przypadków nadużyć lub niesłusznego przetrzymywania w szkole lub innym środowisku oraz szukania profesjonalnej pomocy, gdy czują, że tracą kontrolę nad wychowaniem swoich dzieci.

znęcanie się nad dziećmi w żłobku

Niedawno dowiedzieliśmy się, że Sąd Prowincjonalny w Walencji uchylił decyzję o umorzeniu sprawy, która została już zarchiwizowana. Wszystko zaczęło się od skargi złożonej przez rodziców, którzy zarzucali im złe traktowanie ich dwuletniego dziecka w miejskim przedszkolu. Jak można sobie wyobrazić, wywołało to niemałe poruszenie i wywołało wiele kontrowersji.Dziecko nie było jedynym, które padło ofiarą nadużyć władzy ze strony pracowników żłobka, gdyż wiele innych osób ukarano nakazem stania lub pozostawieniem samych w ciemnej, zamkniętej klasie (naprawdę horror...).

Rodziny a priori ufają profesjonalizmowi kadry nauczycielskiej, która opiekuje się dziewczętami i chłopcami na różnych etapach edukacji; Chciałbym również, aby oprócz przeszkolenia w zakresie edukacji i opieki nad niemowlętami, dziećmi i młodzieżą, potrafili emocjonalnie zająć się złożonymi i bardzo wrażliwymi istotami W miarę dorastania rozwijają się u nich różne potrzeby psychologiczne, społeczne, fizyczne i kulturowe. Często mówi się, że praca w tym zawodzie wymaga dużej motywacji, ale także stabilności i... „wiedzieć, jak się zachować”ponieważ zamierzona ochrona może łatwo przerodzić się w krzywdę emocjonalną wobec uczniów.

Mówię to, ponieważ (nie odnoszę się teraz do konkretnego tematu) znam więcej niż jeden przypadek, w którym musiałem zadać sobie pytanie: „co ta osoba wie o psychologii dziecka?” Zamierzona ochrona może łatwo przerodzić się w głęboką krzywdę emocjonalną. jeśli brakuje przeszkolenia, regulacji emocjonalnej i jasnych kryteriów opieki.

Aby przejść do tematu, zapewniam cię Zamykanie dziecka (w wieku 2, 8 lub 12 lat) w ciemnym miejscu w ramach kary jest bardzo poniżające, ale stanowi również zaniedbanie. Ponieważ zaniedbuje się fundamentalną potrzebę. Tą potrzebą może być skupienie się na emocjach: automatycznych mechanizmach, których używamy w reakcji na bodźce zewnętrzne, które u dzieci wymagają wskazówek i regulacji ze strony dorosłych.

A ponieważ uwaga (nie mówimy o zarządzaniu) emocjami jest jednym z największych zapomnianych w edukacji, sugerowałbym, abyśmy postrzegali je jako sojuszników, nawet w sytuacjach, w których dziecko ze względu na wiek jest narażone na stres lub z jakiegokolwiek powodu nie jest w stanie udzielić adekwatnych odpowiedzi. Moim zdaniem to właśnie w tym miejscu ujawnia się prawdziwa wartość profesjonalisty zajmującego się edukacją.który – co więcej – jest dorosły, a zatem potrafi lepiej zrozumieć swoich uczniów, panować nad nimi i towarzyszyć im bez uciekania się do strachu.

znęcanie się nad dziećmi w przedszkolu

Ukarać przez zamknięcie?

Zamykanie dziecka w pokoju to zaniedbanie

Wow, represyjna edukacja, którą osoby starsze otrzymywały od lat, wciąż jest tego warta, a nawet gorzej!, to legion ludzi, którzy polegać na karze (w tym fizycznej) jako metodzie wychowawczejkiedy tak nie jest. Wystarczy przeczytać kilka komentarzy w recenzjach wiadomości: są tacy, którzy zaprzeczają faktom („moi siostrzeńcy tam pojechali, to niemożliwe, żeby coś takiego się wydarzyło”), którzy upuszczają, że „policzek w czasie jest najbardziej adekwatny, dali mi go i nic mi się nie stało ”(ahem ... Czy usprawiedliwianie przemocy nie oznacza, że ​​kara fizyczna zostawiła swój ślad?), Itd.

Co więcej, nadal istnieją dorośli, którzy opowiadają się za zamykaniem dzieci w ich pokojach lub w „ciemnym pokoju”, gdy mają napad złości lub się „źle zachowują”, wierząc, że w ten sposób uczą się, kto tu rządzi. Pogląd, że izolacja ma charakter edukacyjny, jest częścią kultury, która normalizuje codzienną przemoc.Przybiera maskę dyscypliny i oddziela dorosłego od dziecka, którym kiedyś był i które nadal w sobie nosi.

Zanim będzie można zmienić te praktyki, wiele osób musi wykonać pewną pracę wewnętrzną: spojrzeć w lustro i rozpoznać, że Policzki, krzyki, obelgi i zamknięcie, których doświadczyli jako dzieci, pozostawiły ślad.Jako dorośli mogli wykształcić mechanizmy minimalizujące to („nic mi się nie stało”), ale ich strach, gniew lub trudności w wyrażaniu uczuć świadczą o tych niewidzialnych bliznach. Ta podróż często przypomina proces żałoby: najpierw akceptacja, potem zrozumienie, dlaczego rodzice tak postąpili, a następnie, jeśli chcą, wybaczenie. To wewnętrzne uzdrowienie wymaga czasu i jest kluczem do przerwania cyklu.

W tej chwili społeczeństwo jako całość nadal nie wie, jaki wpływ na życie dzieci ma jakiekolwiek wykorzystywanie: w obecnym życiu i w przyszłościJako przykład powiem, że między innymi może wystąpić tzw. hipoteza reprodukcji nadużyć, która wciąż jest przedmiotem wielu dyskusji, choć Green (w 1998 roku) ją potwierdził. Oznacza to, że dziecko, które padło ofiarą przemocy, może znęcać się nad innymi ludźmi po latach, co stanowiłoby przekonujący powód, dla którego powinniśmy rozważyć głęboką zmianę w naszych relacjach z małymi dziećmi. Ale istnieje również możliwość toksycznego stresui inne efekty, których nie będziemy teraz szczegółowo omawiać.

W podręcznikach psychologii rozwojowej zamykanie dziecka w ramach kary jest uważane za formę znęcanie się emocjonalne i w wielu przypadkach zaniedbanieNaruszone zostają dwie podstawowe potrzeby: potrzeba bezpieczeństwa (dziecko jest izolowane w kontekście postrzeganym jako niebezpieczny lub przerażający) oraz potrzeba przywiązania (osoba, która powinna je pocieszać, staje się źródłem strachu). W przypadku powtarzającego się odosobnienia u dziecka może rozwinąć się poczucie porzucenia: czuje, że w chwilach, gdy najbardziej potrzebuje pomocy, zostaje samo.

Zawsze radzę, aby jeśli zawiódł nas zdrowy rozsądek i stracimy z oczu prawdziwy sens ochrony nieletnich, Wyobraźmy sobie czyn potencjalnie szkodliwy dla dziecka, tak jakby miał zostać dokonany na osobie dorosłej.Do Ciebie, czytającego to, pomyśl o tym: „W poniedziałek szef się na ciebie wścieka, bo za dużo gadasz i przeszkadzasz kolegom, więc zabiera cię do ciemnego pokoju i zostawia tam na godzinę”. Jakież to upokarzające! Jakież to wkurzające! Jakież to smutne! Prawda? Dla dziecka, a w tym przypadku niemowlęcia! Jest o wiele gorzej, między innymi dlatego, że ufają swoim opiekunom, a także dlatego, że nie mają takiego samego pojęcia o czasie jak ty. A co, gdyby to, co dla ciebie jest 30 minutami, dla tego malucha było 2 godzinami? Fuj!

Przemoc powoduje ogromne cierpienie i Nadużycie to przemocrównież wtedy, gdy jest to czynione w imię edukacji.

Z perspektywy specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym dzieci, Zamykanie dziecka w pokoju lub szafie to klasyczny przykład zaniedbaniaDziecko jest pozbawione opieki, wsparcia emocjonalnego, a czasem nawet bezpieczeństwa fizycznego. Wiele międzynarodowych wytycznych dotyczących zapobiegania przemocy wobec dzieci wyraźnie określa takie zachowania jako formy znęcania się lub poważnego zaniedbania, porównywalne z pozostawianiem dziecka samego na wiele godzin lub ignorowaniem jego potrzeb medycznych.

dziecko cierpiące, znęcanie się nad dziećmi

Nadal edukujemy w strachu

kara zamknięcia dziecka

Chcemy, aby książki znikały, a nasze dzieci uczą się poprzez projekty, chcemy więcej zasobów ICT w salach lekcyjnych, chcemy nowoczesnego systemu na poziomie innych krajów, a przede wszystkim na poziomie potrzeb części uczniów, którzy będą rywalizować w innych rynek pracy, na który się znaleźliśmy.

I nie mogę się doczekać tych wszystkich pięknych zmian ... Zapominamy, że nadal wychowujemy w strachu (rodziców i nauczycieli), świadomie lub nieświadomieOczywiście, strach jest przeciwieństwem miłości, której dzieci tak rozpaczliwie potrzebują. Musimy również skupić się na wykorzenieniu strachu, ponieważ jest on potężnym sprzymierzeńcem wyuczonej bezradności, która paraliżuje działanie i znacznie zwiększa psychologiczną podatność młodych ludzi. Nie chcesz tego dla swoich dzieci, prawda?

Wiele pozornie „nieszkodliwych” praktyk w rzeczywistości opiera się na tym strachu: codzienne krzyczenie, groźby w stylu „zobaczysz, jak wrócimy do domu”, ignorowanie dziecka, wysyłanie go samego do pokoju, żeby „pomyślało, co zrobiło”, czy zamykanie drzwi na klucz. Zakłada się, że doprowadzi to do refleksji, lecz to, co naprawdę czuje, to samotność, bezradność i przerażenie.Małe dziecko nie dysponuje jeszcze wewnętrznym zasobem pozwalającym mu na uspokojenie się w obliczu burzy emocjonalnej.

Często mylimy posłuszeństwo z dyscypliną. Dziecko, które przestaje płakać po tym, jak zostało zamknięte lub nakrzyczane, nie nauczyło się panować nad swoimi emocjami; nauczyło się je tłumić, aby uniknąć kary. Na zewnątrz może wydawać się spokojniejsze, ale w głębi duszy jego układ nerwowy pozostaje aktywny. Czasami poziom stresu jest tak wysoki, że dziecko po długim płaczu zasypia z wyczerpania. Nie ma zdrowej nauki w ciele opanowanym przez strach.

Jestem przeciwny systemom kar i nagród w jakimkolwiek systemie edukacyjnym, ale karanie kogoś poprzez postawienie go twarzą do ściany lub zamknięcie... to naprawdę straszne, że podobne rzeczy dzieją się na całym świecie. Osoba, która karze, nie wierzy w potencjał wychowawczy dziecka, ale powoduje również, że dziecko traci do niego zaufanie.Nie musimy oswajać dzieci ani dominować nad nimi, aby je zrozumieć; musimy je prowadzić, towarzyszyć im i stawiać granice w sposób stanowczy i z szacunkiem.

W przeciwieństwie do modeli opartych na strachu, tzw. „wychowanie pełne szacunku” lub „pozytywna dyscyplina” proponuje inny sposób relacji: Granice są zachowane, ale przemoc i upokarzające kary zostają wyeliminowane.Zamiast zamykać dziecko, pomaga mu się regulować emocje: oferuje mu się bliskość, nazywa jego uczucia, jasno definiuje się niedopuszczalne zachowania i przedstawia alternatywy. To podejście do rodzicielstwa nie jest permisywne: wymaga znacznie większej obecności, refleksji i konsekwencji ze strony dorosłych niż krzyczenie czy zamykanie.

smutne dziecko jako kara

Istnieje dodatkowy powód, dla którego należy dokonać przeglądu tych praktyk: Dzieci uczą się przez naśladowanieJeśli używamy siły, krzyczymy, trzaskamy drzwiami lub zamykamy dzieci w domach, aby rozwiązywać konflikty, uczymy je właśnie tego, jak budować relacje z innymi. Nie ma sensu obawiać się, że „skończą jak nastolatki w telewizji”, skoro często to właśnie edukacja oparta na przemocy, upokorzeniu lub braku granic sprzyja takim wybuchowym zachowaniom.

W obliczu strachu przed „zbytnią łagodnością” warto pamiętać, że szacunek nie jest przeciwieństwem autorytetu, lecz przemocy. Możesz być zdecydowanym i jasnym wzorem do naśladowania, nie uciekając się do kar fizycznych ani ograniczeń.Aktualne badania psychologiczne pokazują, że style wychowawcze łączące okazywanie uczuć i stałe wyznaczanie granic przynoszą lepsze rezultaty w zakresie poczucia własnej wartości, regulacji emocji i zachowania.

Zamykanie dziecka w pokoju: dyscyplina czy zaniedbanie?

dziecko samo w pokoju

W wielu domach i szkołach panuje przekonanie, że Zamknięcie dziecka w pokoju to „łagodna kara”Nie jest bity, nie jest obrażany, jest „po prostu” zostawiany w spokoju. Jednak główne organizacje zajmujące się ochroną dzieci uważają ten rodzaj aktu za formę znęcania się, zwłaszcza gdy jest on stosowany często, przedłuża się w czasie lub odbywa się w ciemnym lub niebezpiecznym otoczeniu.

Z perspektywy psychologii dziecięcej zamknięcie dziecka jest równoznaczne z zaniedbaniem, ponieważ oznacza pomijając podstawową opiekę, taką jak nadzór, ochrona i wsparcie emocjonalneWytyczne kliniczne obejmują następujące zachowania, które mieszczą się w definicji zaniedbania:

  • Zamykanie dziecka w pokoju lub szafie przez dłuższy okres czasu lub wielokrotnie.
  • Pozostawienie go samego w domu lub w sytuacjach, w których mogłoby dojść do narażenia go na niebezpieczeństwo fizyczne lub psychiczne.
  • Brak systematycznej reakcji na ich płacz i potrzebę pocieszenia.

Tego typu praktyki wiążą się z poważnymi konsekwencjami: problemami z przywiązaniem, niską samooceną, lękiem, zachowaniami ryzykownymi, trudnościami w relacjach i większym ryzykiem powtarzania się schematów przemocy w wieku dorosłym. W skrajnych przypadkach, jeśli izolacja lub brak nadzoru stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa dziecka (na przykład pozostawienie go samego na wiele godzin), może to zostać uznane za formę przemocy wobec dziecka. przestępstwo porzucenia lub znęcania sięw zależności od ram prawnych danego kraju.

Kluczowym aspektem jest to Przemoc w rodzicielstwie jest często uznawana za normalną, ponieważ „zawsze tak było”Przyjmuje się, że pozostawienie płaczącego dziecka samego w pokoju, „żeby się uczyło”, jest uzasadnione, mimo że wiemy, że jego układ nerwowy nie jest gotowy na uspokojenie się bez wsparcia. Uważa się, że izolowanie dziecka pomaga mu w refleksji nad tym, co zrobiło, ale w młodym wieku mózg nie potrafi jeszcze dokonywać tego rodzaju abstrakcyjnej refleksji; rejestruje jedynie strach i samotność.

Specjaliści zajmujący się rozwojem dziecka twierdzą, że Szacunek i brak przemocy nie tworzą dzieci tyranówPoważnym problemem jest dorastanie w lęku przed popełnianiem błędów, wyrażaniem emocji lub zwracaniem się do dorosłych, gdy coś pójdzie nie tak. Wychowanie z szacunkiem nie oznacza zniesienia granic, ale raczej zmianę sposobu ich stosowania: zamiast karania poprzez ograniczanie, można stosować konsekwencje związane z zachowaniem, naprawiać wyrządzone szkody, uczyć alternatywnych umiejętności, a przede wszystkim, zawsze dbać o więź i godność dziecka.

Szanujące alternatywy dla odosobnienia i kary

towarzyszące emocjom dzieci

Kiedy odrzucamy krzyki, chłostę lub zamknięcie, pojawia się bardzo uzasadnione pytanie: „Co więc mam zrobić, gdy moje dziecko straci kontrolę, uderzy lub nie będzie posłuszne?”Nie chodzi o to, żeby pozwolić mu robić, co chce, ale o zastąpienie szkodliwych kar środkami edukacyjnymi, które jednocześnie uczą i chronią.

Oto kilka praktycznych pomysłów proponowanych przez podejście oparte na pozytywnej dyscyplinie i szacunku do rodzicielstwa:

  • Czas wolny z towarzyszeniemZamiast izolować dziecko, zapewnij mu cichą przestrzeń, w której może się wyciszyć w obecności dorosłego. To nie jest zamknięcie, ale raczej wspólny „czas spokoju”, w którym jego uczucia są doceniane, a ciało może się zrelaksować, zanim zacznie mówić.
  • Nazywanie i potwierdzanie emocjiZwroty takie jak „Widzę, że jesteś bardzo zły, bo nie poszliśmy do parku” pomagają dziecku ubrać swoje uczucia w słowa. Poczucie zrozumienia zmniejsza intensywność emocji i otwiera drogę do zrozumienia granic.
  • Naprawić uszkodzenieJeśli coś zepsuł lub kogoś zranił, zamiast go zamykać, możesz zaproponować, żeby pomógł posprzątać, przeprosił, gdy się uspokoi, albo pomyślał o tym, jak może to naprawić. W ten sposób uczy się odpowiedzialności bez upokorzenia.
  • Przygotuj się i przewidujWielu konfliktów można uniknąć, jeśli dorosły przewiduje, co się wydarzy („za pięć minut wyłączymy telewizor i pójdziemy spać”) i oferuje ograniczone możliwości wyboru („czy wolisz najpierw wziąć kąpiel, a potem zjeść kolację, czy odwrotnie?”).
  • Dbanie o własną dorosłą samokontrolęWiele przypadków uwięzienia i skrajnej kary ma miejsce, gdy dorosły jest przytłoczony. Zatrzymanie się, złapanie oddechu, poproszenie o przerwę, jeśli to możliwe, lub odczekanie kilku minut przed reakcją może zapobiec decyzjom, których później się żałuje.

Te alternatywy nie są ani magiczne, ani szybkie; Wymagają cierpliwości, praktyki, a często także przeanalizowania własnej historii rodzicielstwa.Jednak w dłuższej perspektywie budują one relację opartą na zaufaniu, zachęcają dziecko do współpracy wynikającej z więzi, a nie strachu, i zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia poważnych problemów behawioralnych w okresie dojrzewania.

Prawo rodziców do zgłaszania

chronić dzieci przed nadużyciami

Od każdej matki, od każdego ojca, który wie, że ich dziecko było lub jest nękane przez nauczyciela, który cierpi z powodu nadużycia władzy, to w porządku! Nie musimy się na to godzić, ale najbardziej kochamy dzieci! Z tego, co wyczytałem, prawnik szkoły zaprzecza dowodom, mimo że były uczeń odbywający staż w przedszkolu potwierdził podejrzenia rodziców. A skoro już o tym „nadużyciu władzy”, o którym wspomniałem, Mel mówi nam więcej o nim w tym poście na blogu..

Raporty psychologiczne, przez które żadne dziecko nie powinno przechodzić, ujawniły to, czego w jego wieku nie potrafił wyrazić słowami, choć (prawdopodobnie) wyraził to widoczną zmianą w zachowaniu. Czas, aby rodzice poważnie potraktowali te sprawy, i chrońmy nasze potomstwo, bo wydarzenia takie jak ta, o której mówimy, nie będą miały miejsca we wszystkich miejscach (mam nadzieję), ale to prawo domagać się odpowiedzialności.

W przypadku podejrzenia złego traktowania w środowisku edukacyjnym, czy to fizycznego, emocjonalnego, czy też wynikającego z zaniedbania (w tym systematycznego stosowania kary pozbawienia wolności), rodzice mają prawo, a w wielu systemach prawnych nawet obowiązek:

  • Zbierz dowodyZapisz daty, zmiany w zachowaniu, wypowiedzi dziecka, zdjęcia możliwych obrażeń i wszelkie istotne informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu faktów.
  • Poproś o formalne spotkania z kierownictwem ośrodka w celu wyjaśnienia sytuacji oraz żądania wyjaśnień i natychmiastowego podjęcia środków ochronnych.
  • Poszukaj pomocy lekarskiej (pediatra, psycholog dziecięcy) w celu oceny wpływu na dziecko i w razie potrzeby uzyskania raportów.
  • Złóż skargę przed właściwymi organami (służbami socjalnymi, prokuratorem ds. nieletnich, policją lub sądem – w zależności od kraju) w przypadku naruszenia praw dziecka.

Z kolei ja uważam, że dzieci mają prawo do tego, aby ich opiekunowie wiedzieli, jak się nimi zająć, gdy płaczą, czują się nieswojo, smutno... Na przykład, nie ma większego sensu oczekiwać, że w wieku 2 lat magicznie ucichną i to wszystko w tym samym czasie. Muszą istnieć rozwiązania dobre dla każdego, a do tego „każdego” zaliczam także studentówDostosowanie rytmu, oferowanie alternatywnych sposobów odpoczynku i zwracanie uwagi na oznaki zmęczenia lub głodu to elementy takiej pełnej szacunku opieki.

W prawie wiele przepisów uznaje, że oprócz oczywistych uderzeń i agresji, przejawem takiego zachowania jest również złe traktowanie lub zaniedbanie. poważne i ciągłe zaniedbanie podstawowej opieki zdrowotnejPozostawianie dziecka samego na całe noce, nieudzielenie opieki medycznej, gdy była potrzebna, lub wielokrotne narażanie dziecka na przebywanie w otoczeniu, w którym jest upokarzane lub zamykane, może zostać uznane za zaniedbanie lub porzucenie, a kary za takie zachowanie wahają się od utraty opieki do kary więzienia w najpoważniejszych przypadkach.

rodzina chroniąca swoje dzieci

Wierzę, że przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum powinny być miejscami przyjaznymi i bezpiecznymi dla swoich uczniów. Czy chodzą tam, żeby się uczyć? Tak, ale przede wszystkim, żeby rozwijać się jako ludzie i… Rodzaj leczenia, jakiemu zostaną poddani, będzie miał ogromny wpływ na to, jakimi ludźmi mogą się stać.Środowisko, które poniża, obraża lub ogranicza, niszczy nie tylko teraźniejszość dziecka, ale także pewność siebie, z jaką będzie ono postrzegać świat w przyszłości. Jakim człowiekiem może stać się ktoś, kto jest poniżany lub obrażany?

Dobra wiadomość jest taka, że ​​nigdy nie jest za późno, aby przeanalizować własne praktyki, poprosić o pomoc, jeśli czujemy, że tracimy kontrolę, zakwestionować otrzymane wzorce i świadomie wybrać styl wychowania, który chroni, wspiera i wyznacza granice, nie uciekając się do strachu ani ograniczeń. Zmiana sposobu wychowywania dzieci to ogromne przedsięwzięcie, ale każdy, nawet najmniejszy gest szacunku i obecność osoby dorosłej to bezpośrednia inwestycja w dobrostan emocjonalny naszych dzieci i w mniej agresywne społeczeństwo.


Dodaj jako preferowane źródło